Jeśli przez 80 minut nikt nie wychodzi pomimo skraplającej się w powietrzu pary to chyba znaczy, że warto.
Sporo was tam było, dziękuję. Już dawno przestało mi wystarczać chowanie moich opowieści do szuflady. Wartość moich FotoStory sprawdza się w dzieleniu się nimi.
To była opowieść o tym Jak nie odkryłem Ameryki i (omal) nie straciłem głowy w Iranie.
Chętnie opowiem to wszystko jeszcze 100 razy!