750 słuchało mojej opowieści o polskich uchodźcach w Iranie w czasie Festiwalu Podróżniczego Śladami Marzeń. Miałem obawy, że temat zbyt ponury, mało w nim podróżniczych przygód i pozytywów. Kiedy jednak słyszysz brawa później tłumek ustawia się do rozmowy z tobą, a na koniec dnia jeszcze spływają gratki na messengerze to wątpliwości znikają jak smog w wietrzny dzień.