Amazonia to mój sen, który czasem przeradza się w kilkutygodniową, czasem kilkumiesięczną jawę. Kiedy jestem w Amazonii chłonę ją zmysłami tak intensywnie, że jeszcze kilka miesięcy po powrocie do domu paruję odgłosami dżungli i zasypiając widzę dziesiątki odcieni zieleni pod powiekami.
Odwiedził mnie dziś mój amazoński kompan, Mileniusz, który pracuję i mieszka w Amazonii od dawna. Nieprzeciętna osobowość i talent. I choć czasem ścieramy się jak dwa kawałki styropianu to niejedna wspólna wyprawa do dziewiczej Amazonii chodzi nam po głowie. Właściwie to właśnie szukamy chętnych na przygodę życia! Kto chętny i odważny ten zapyta.